4 pory roku w Zurichu / JESIEŃ

Ulubiona pora roku do leżakowania, popijania herbatki pod kocem oraz popadania w jesienną chandrę.Nie każdy jednak marnuję na to czas jesienią , a na pewno nie będzie miał na to czasu jeśli wybierze się do Zurichu. A jeśli tak go spędzi to z pewnością będzie tego ŻAŁOWAĆ !

Podziwianie tego miasta i jego przedmieść mi się chyba nigdy nie znudzi.Panorama z postu lato jednak za mgłą nie odpycha od dalszego zwiedzania tego miejsca.

W taki dzień może nie warto wybierać się o 7 rano na spacer bo czeka cię to :

Ale co powiesz na taki po południowy widok miasta ? 🙂

Troche lepiej co ? haha Też tak sądzę , chociaż spacer w takiej mgle też miał swój urok. Jednak polecam w takich chwilach swojego pupila trzymać na smyczy 🙂

Tak jak już wspomniałam we wcześniejszych postach można tu znaleźć bardzo dużo kawiarenek z niesamowicie dobrą kawą, na którą ja osobiście wydawałam niesamowitą sumę pieniędzy …

… ale wiecie co ? NIE ŻAŁUJĘ ! 🙂

Jesienią warto się wybrać na wycieczkę w pobliskie góry.

Obiecuję ,że widoki was „powalą na kolana”

I oczywiście last but not least JEDZENIE

Moim ulubionym daniem w jesienne pochmurne dni była ZUPA ale nie byle jaka zupa tylko tajska zupa. Znaleziona na Bahnhofstrasse (centrum miasta)

Oprócz jedzenia na mieście oczywiście gotowałam sobie w domu, a jesienią definitywnie królował makaron ze szpinakiem na bazie CZOSNKU , by żadna choroba nie dopadła , bo szkoda na nią czasu 🙂

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij